Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Moderator: Anirysova

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Barbapapa » 2015-02-16, 10:02

Dzięki za tę przestrogę. Trzymamy kciuki za już, teraz, bezpieczny powrót do zdrowia. <pies>
Avatar użytkownika
Barbapapa
 
Posty: 3786
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-25, 11:32
Lokalizacja: Warszawa
psy: Wobler(DSPP,Dublin(7/11/14);Znak Zodiaku(*14/8/10)
Hodowla: Barbapapa-psy

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez 2kreski » 2015-02-16, 10:23

A ja nie sadziłam, ze ten watek stanie sie dla mnie tak aktualny <beczy>

Dzisiaj rano Coco połkneła ostry i spory kamulec.
Po południu jestemy umowieni do weta ( dawno nie bylismy :sciana: )
Zobaczymy gdzie siedzi, bo raczej nie wydaje mi sie mozliwe, ze uda jej sie go zwrócić.

Kurcze, no czy te psy nie maja instynktu samozachowawczego wołole? <beczy>
"Ale chroń mnie Panie od pogardy.
Od nienawiści strzeż mnie Boże."
Avatar użytkownika
2kreski
 
Posty: 696
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-10-01, 10:59
psy: DSPP Coco, DSPP Kvant

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Ella » 2015-02-16, 12:06

:boszz: wpółczuję Konio :-( ,biedna psinka,...a Coco życzę żeby kamol wyszedł jak najszybciej drogą naturalną :roll:

takie to już są...nasze odkurzacze :|
Avatar użytkownika
Ella
 
Posty: 1797
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2012-01-01, 01:57
Lokalizacja: Czeladź(Śląskie)
psy: JOKASTA i BAILA MORENA (DSPP)
Hodowla: Swiss Diamond FCI

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Konio » 2015-02-16, 16:18

2kreski napisał(a):A ja nie sadziłam, ze ten watek stanie sie dla mnie tak aktualny <beczy>

Dzisiaj rano Coco połkneła ostry i spory kamulec.
Po południu jestemy umowieni do weta ( dawno nie bylismy :sciana: )
Zobaczymy gdzie siedzi, bo raczej nie wydaje mi sie mozliwe, ze uda jej sie go zwrócić.

Kurcze, no czy te psy nie maja instynktu samozachowawczego wołole? <beczy>

Współczuję ... z tego co rozmawiałem z wetem nawet jak w żołądku to endoskopowo nie robią tylko kroją .
Jedyny plus jest taki że kamień nie uszkadza jelit no i zapalenie otrzewnej nas omija.
Mojej suni rana już się "uspokoiła" ... tzn. nie ma już wycieków płynu z rany...
Ale chyba i tak zapadnie decyzja żeby troszeczkę opóźnić zdjęcie szwów.
Nana od czasu operacji ani razu nie zwróciła. A w ciągu ostatniego roku średnio raz na tydzień jej się to przytrafiało.
Niestety ale moja na spacerek już tylko w kagańcu . ....
Życzę powodzenia ...może jednak da się go zwrócić. Kamień jaki nana łyknęła miał 3.6 cm a max na jednym końcu 4. Do tego jedna krawędź była ostra. Na szczęście nie poharatał jelit powinny się zregenerować dość szybko , co nie znaczy że w przyszłości nie będzie problemów.
Najważniejsze jak ostry i duży żeby do jelita cienkiego nie dotarł bo może nieodwracalne szkody zrobić.

....................Właśnie wróciliśmy z kontroli.
Wszystko na najlepszej drodze. plyn , który się wydziela z rany nie jest groźny.
Nana tak reaguje akurat na szwy . Jest on pod skórą , która już się ładnie zrosła .
Dostała antybiotyk na kolejny tydzień oraz przeciwzapalne leki.
Następną wizytę kontrolną mamy w piątek , potem w poniedziałek zdjęcie części szwów.
... Natomiast tutaj znowu muszę pochwalić klinikę.
Pomimo już 3 wizyt po operacji ani razu za wizytę nie płaciliśmy tak samo jak za USG .
Jedyne co to za leki.
....a najlepsze jak sunia się nauczyła układać do okładów z rywanolem :).
Żona daje komendę połóż się , bierze gażę z rywanolem i mówi " Nana okładzik robimy " a Nana podnosi nogę i wywala brzuch na wierzch. I leży tak 5 minut grzecznie z gazą na brzuchu .... normalnie zadziwia mnie coraz bardziej.

.... a co Tam u Coco wyszło ?

.... przypomina mi się historia "Wiejskiego głupka" która była tematem przednim na forum ponad 3 lata temu ... ten to łykał kamienie kilogramami ...i jak wtedy ją czytałem to aż mnie dreszcze przeszywały że mogę mieć taki problem z Naną . Na szczęście u nas to raczej wypadek przy pracy i kaganiec rozwiąże sprawę.
Avatar użytkownika
Konio
 
Posty: 57
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2010-12-03, 19:47
Lokalizacja: Gdańsk
psy: Nana

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Aga-2 » 2015-02-18, 01:17

Trzymamy za dziewczyne i dziękujemy za opisanie Waszej historii. Czasem doświadczenie innych pozwala nam uniknąć złych przeżyć.
Aga-2
Moderator
 
Posty: 6347
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-26, 10:37
Lokalizacja: Kraków/okolica

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez 2kreski » 2015-02-18, 08:34

No u Coco własnie niec nie wyszło :roll:

Wetka obmacała , zrobiła RTG no ale nic
Patrzeli sie na mnie z małzem jak na swira :oops:

Mamy czekac czy wystapia jakiekolwiek objawy, to wtedy zrobimy RTG z kontrastem i obmyslimy co dalej.
Ciekawa sytuacja...
"Ale chroń mnie Panie od pogardy.
Od nienawiści strzeż mnie Boże."
Avatar użytkownika
2kreski
 
Posty: 696
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-10-01, 10:59
psy: DSPP Coco, DSPP Kvant

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Anna Rozalska » 2015-02-18, 09:45

Może już po strachu i wyszło drugą stroną.
Lamia TM, Inzaghi Kamień Milowy
Avatar użytkownika
Anna Rozalska
 
Posty: 2722
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2007-10-12, 08:52
Lokalizacja: Warszawa
psy: Lamia Aninbernus TM Inzaghi
Hodowla: Kamień Milowy

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez 2kreski » 2015-02-18, 12:08

Raczej nie, bo wszystko co wyszlo bylo dokladniusienko rozgrzebywane patykiem ;-)
"Ale chroń mnie Panie od pogardy.
Od nienawiści strzeż mnie Boże."
Avatar użytkownika
2kreski
 
Posty: 696
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-10-01, 10:59
psy: DSPP Coco, DSPP Kvant

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Konio » 2015-02-18, 16:56

A może to nie był kamień tylko bryła zmarzniętej ziemi . Wtedy nie wyjdzie na RTG .
Kamień ma taką gęstość że świeci jaśniej dużo niż kości , zresztą na moim zdjęciu widać. Raczej by na RTG wyszedł. A jak ziemia to się rozpuści i stopniowo wydali.
Avatar użytkownika
Konio
 
Posty: 57
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2010-12-03, 19:47
Lokalizacja: Gdańsk
psy: Nana

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Konio » 2015-02-27, 22:36

No i Sunia po zdjęciu szwów . Mięsień trzyma .
Największy problem jaki był po drugiej operacji to to że organizm nie akceptuje szwów i rana się babrała .
Objaw taki ze pod skórą wydzielał się płyn , który przez skórę wychodził ( robiły się pęcherze i pękały ).
Jeszcze to nie wygląda idealnie ale najgorsze za nami . Z czasem będzie coraz lepiej . Z tego co mi przekazali tego typu szwy jakie zastosowano wchłaniają się około 90 dni .
Zresztą jest coraz lepiej już nie ma takich odczynów.
Oczywiście samopoczucie Nany rewelacja ... jakby nigdy nic jej nie było. Już zaczyna bobrem obrastać :) a taka wygolona była :).
Myślę ze już wszystko ok ... kolejną kontrolę mamy za 2 tyg. ... Od poprzedniego posta byliśmy 3 razy na kontroli.
Na ranę musieliśmy nakładać maść antybiotykową aby ograniczyć reakcję organizmu na szwy.
Mam nadzieję że to już koniec nerwów ...jeszcze raz dziękuję wszystkim za miłe słowa i życzę Wam żeby wasze pupile nie musiały przechodzić tego co Nana chociaż zdaję sobie sprawę że są dużo poważniejsze przypadki i tragedie. Pozdrawiam Konrad .
Avatar użytkownika
Konio
 
Posty: 57
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2010-12-03, 19:47
Lokalizacja: Gdańsk
psy: Nana

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Shogun&Kama » 2015-02-27, 22:53

Fajnie, że macie to już za sobą <tak> Dużo zdrówka dla suni <okok>
Shogun&Kama
 
Posty: 320
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2012-10-23, 12:01
psy: Duży Szwajcarski Pies Pasterski

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Konio » 2015-03-14, 14:31

No i wreszcie koniec . Nana już wyleczona w 100% .
Podsumowując :
Cała terapia trwała ponad 2 miesiące.
Sam kamień myślę że zalegał kilka mc albo i dłużej w żołądku bo sunia dość często wymiotowała ( obecnie od 2mc ani razu ).
Trafiona diagnoza w ostatniej chwili , jeszcze dzień dwa i nie było by ratunku. Operacja usunięcia kamienia z jelita cienkiego.
Niestety po operacji wdarło się zapalenie otrzewnej , nie zrosły się mięsnie brzucha .
Przepuklina ... i kolejna operacja . Tym razem organizm odrzucał szwy wewnętrze co owocowało zbieraniem się płynu pod skórą i babranie się rany .
Dopiero po 5 tygodniach jest ok. Rana już jest w pełni zagojona i żaden płyn się nie zbiera.
A teraz ... teraz to sunia ma pecha , na spacerki w kagańcu .
Jedyny plus tej historii taki że Nana nie wymiotuje w samochodzie . Wreszcie możemy z nią wszędzie jeździć.
Oczywiście nie będę wspominał ile nerwów straciliśmy. Całe szczęście że znaleźliśmy właściwą klinikę , która od razu postawiła diagnozę. Nie wspomnę o podejściu do zwierzaka i klienta.
Na koniec podam koszty naszej przygody :
Dwie operacje : usunięcie kamienia z jelita , usunięcie przepukliny i tony antybiotyków i innych leków - 2000 około , dokładnie nie liczyłem .
Ilość wizyt poza operacjami to 8 wliczając zdjęcia szwów w tym 2 razy USG - wszystkie bezpłatne .
... i to było na tyle ...... mam nadzieję ze Wasze zwierzaki unikną takich przygód jak nasza .
Avatar użytkownika
Konio
 
Posty: 57
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2010-12-03, 19:47
Lokalizacja: Gdańsk
psy: Nana

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Aga-2 » 2015-03-16, 15:27

Zdrówka dla Nany na przyszłość <tak>
Dzięki za relację :!:
Aga-2
Moderator
 
Posty: 6347
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-26, 10:37
Lokalizacja: Kraków/okolica

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Tomek & Dżoja » 2015-04-04, 16:31

Ile trwa rekonwalescencja po operacji na otwartym brzuchu ? Ile trwa taka dieta ? Na pewno się tego jeszcze dowiem ale jestem ciekaw już teraz.
Tomek & Dżoja
 
Posty: 16
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2013-11-03, 19:00
psy: Jena Nadmorska Przygoda

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Konio » 2015-04-10, 23:00

To zależy jak było otwierane jelito : dieta do 7 dni .. zaczynając od małych dawek po 7 dniach porcje już normalne. Ja się nie wda zapalenie otrzewnej po tygodniu psina smiga aż miło. skóra zrasta się w tydzień po 2 jest zdjęcie szwów. Natomiast mięsień zrasta się 3 do 4 tygodni a szwy rozpuszczają się kompletnie nawet po 3 mc wewnątrz zależy od nici użytych. Po operacji z rany może sączyć się różowy płyn tak do 3-5 dni . Jak leci dalej po tym czasie to mamy stan zapalny i jak w przypadku Nany mięsień się może nie zrosnąć co owocuje przepukliną. W takim przypadku konieczny jest kolejny zabieg na szczęście już nie trzeba otwierać jamy brzusznej i otrzewnej wiec gojenie następuje bardzo szybko. Psa nie wolno forsować tak do 3 tygodni . A spacerki zalecane są już po 3 dniach od zabiegu .
Avatar użytkownika
Konio
 
Posty: 57
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2010-12-03, 19:47
Lokalizacja: Gdańsk
psy: Nana

Re: Niebezpieczne zabawy ... przestroga.

Postprzez Tomek & Dżoja » 2015-04-11, 11:00

Operacja była robiona 2 godziny od zdarzenia więc żołądek był otwierany. Dostaje małe porcje kilka razy dziennie. Kurczak gotowany (bez skóry) chrząstki też razem gotowane oraz marchew i ryż. We wtorek zdjęcie szwów.
Tomek & Dżoja
 
Posty: 16
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2013-11-03, 19:00
psy: Jena Nadmorska Przygoda

Poprzednia strona

Powrót do - Choroby układu pokarmowego, zatrucia i alergie pokarmowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość