Pies mi się jeży

Jeśli masz problem ze swoim podopiecznym spróbuj poradzić się bardziej doświadczonych forumowiczów:)

Moderator: MartaD

Pies mi się jeży

Postprzez Tesla » 2015-03-12, 01:35

Owczarków nie lubimy. Tego się już nauczyłem. Nie robimy im krzywdy ale nie przepadamy za nimi bo są nieprzewidywalne. Małych też generalnie nie kochamy. Zwłaszcza obcych i szczekających. Ale wszystkie czterołape i ogoniaste stworzenia generalnie są cacy, ze wszystkimi trzeba się koniecznie przywitać i zaprosić do zabawy. I zawsze tak było. Z resztą pisałem już kiedyś o tym w wątku o ciągnięciu do innych psów. Jednakże niektóre zachowania Tesli mnie zaskakują/niepokoją.
Generalnie jak jakiś pies na niego naszczeka to chowa ogon i obchodzi go szerokim łukiem. Próbuje podejść i się pobawić ale bardzo ostrożnie. Po kilku oszczekaniach odpuszcza i już nie ma ochoty podchodzić. Jak go wołam a tamten pies stoi obok mnie to w ogóle się boi podejść do mnie. OK. Strachajło jest i tyle ale:
Wchodzimy na ulicę domków jednorodzinnych i nagle Tesla robi STOP. Zapiera się, piszczy, nie pójdzie. Już się nauczyłem, że to znaczy, że gdzieś za ogrodzeniem jest pies. Po namowach ruszamy dalej i nagle pojawia się ów pies za ogrodzeniem. I znowu STOP. Stoimy 5m od tamtego i nic. Po namowach (jak Tesla już widzi, że jestem uparty i musimy koło niego przejść) rusza jak rakieta merdając ogonem, cały zjeżony i zaczyna się witać. Przyjaźnie, bez agresji, wszystko super. Wiem, że to nie agresja, bo jak spotkamy małe szczekające i bez ogrodzenia to momentalnie się jeży, ogon na dół ale sam z siebie podbiega i taki zjeżony wita się, tym ogonem merda, łapą zaczepia do zabawy, odchodzi i jeszcze raz. Czasem ciężko go odciągnąć. Po kilku metrach, jak już odejdziemy, to przestaje się jeżyć. Do starych znajomych czy małych czy dużych zawsze ok, bez jeżenia, zabawa na 102. I nie wiem czy to jakieś zaprzeczenie, czy ja czegoś nie rozumiem, źle odczytuję? Czy to strach, agresja, niepewność, emocje? Jak o to zadbać, żeby nie przerodziło się w coś złego/niebezpiecznego?
Kasia, Michał i Tesla
Nasza galeria
Avatar użytkownika
Tesla
 
Posty: 221
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-02-18, 01:21
Lokalizacja: Kraków
psy: Tesla DSPP
Hodowla: z Niedźwiedziej Gawry

Re: Pies mi się jeży

Postprzez mamagu » 2015-03-12, 10:10

Może Tesla zaczął dojrzewać?

„Okres dojrzewania - od 6 do 14 miesięcy.
Zarówno w organizmie dorastających suk jak i psów zachodzą w tym okresie duże zmiany hormonalne. Analogicznie jak u ludzkich nastolatków przeżywających okres "burzy i naporu", psie nastolatki mają podobne problemy. Kiedy organizm zmaga się z ustaleniem nowej równowagi hormonalnej, mogą pojawić się wygórowane czy wręcz niezrozumiałe reakcje i zachowania. Obojętne dotąd przedmioty czy zjawiska mogą być przyczyną lęku lub agresji. Zachowanie właściciela w tym czasie może wpłynąć na późniejsze skłonności pupila. Zarówno karanie psa, jak i próby ośmielenia czy uspokojenia go mogą spowodować utrwalenie niepożądanych zachowań, natomiast spokój i ignorowanie takich reakcji pokazują psy, że nie ma o co robić zamieszania. Jak to u nastolatków bywa, okres dojrzewania może przebiegać bez większych manifestacji.”
Magda & Frodo
Reks [*] Saga [*] Martin [*]
Avatar użytkownika
mamagu
 
Posty: 282
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2012-07-20, 12:52
Lokalizacja: Zielona Góra
psy: DSPP BINGO (FRODO) 25.08.2012
Hodowla: CZANDORIA

Re: Pies mi się jeży

Postprzez Tesla » 2015-03-12, 10:56

Dzięki. Czyli zlewamy i się nie martwimy.
Kasia, Michał i Tesla
Nasza galeria
Avatar użytkownika
Tesla
 
Posty: 221
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-02-18, 01:21
Lokalizacja: Kraków
psy: Tesla DSPP
Hodowla: z Niedźwiedziej Gawry

Re: Pies mi się jeży

Postprzez Rucia » 2015-03-13, 14:14

nic mu nie jest :) mamy to samo..plus jeszcze parę innych fizjologicznych spraw związanych z dojrzewaniem samca :) czytałam że pies się jeży żeby przeciwnik zobaczył że jest większy niż w rzeczywistości w ten sposób dodaje sobie pewności siebie :) moje w zabawie szalonej jak idzie już za ostro to oboje chodzą nastroszone aż emocje opadną..ba nawet nasza mała fenka się najeżyła ostatnio jak ją osaczyły a ona nie miała aktualnie ochoty na zabawę :)
http://malgorzatarucinska.wix.com/shiragon

"Jeśli chcesz uniknąć krytyki, nic nie mów, nic nie rób, bądź nikim." (Arystoteles)
Avatar użytkownika
Rucia
 
Posty: 390
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-01-13, 11:36
Lokalizacja: Gągławki/Olsztyn
psy: Shira, Aragon, Vivien, Julka, Charmie DSPP
Hodowla: Shiragon FCI


Powrót do Problemy wychowawcze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości