Najważniejsza jest EDUKACJA

Tu wstawiamy wątki odnośnie różnych akcji prozwierzęcych

Najważniejsza jest EDUKACJA

Postprzez Brożkin » 2009-12-07, 18:52

Ja mimo wszystko pozwolę sobie zabrać głos. Żebym był tym razem dobrze zrozumiany uprzedzam, że całkowicie zgadzam się z Elżbietą.
Jako komentarz do wątku rozmnażania psów (rasowych!) podam takie oto statystyki z Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych w Poznaniu w dniu 8 listopada 2009.

Berneński Pies Pasterski - Suki

klasa szczeniąt: 3
klasa młodzieży 14
klasa pośrednia 14
klasa otwarta 22
klasa championów 3
klasa weteranów 1

Łącznie bez championek i weteranek 53 suki! Myślę, że prawdziwy "wysyp" Bernów dopiero przed nami... Myślę też, że nie będzie to miało nic wspólnego z "poprawianiem" ani dobrem rasy.

A jeśli chodzi o edukację, to pisałem o tym już wielokrotnie w innych wątkach. Zaznaczałem tam, że w moim przekonaniu edukować należy już przedszkolaki! Chciałbym bardzo z Boną odwiedzać przedszkola, szkoły na każdym szczeblu i EDUKOWAĆ! Jednak brak mi potrzebnej wiedzy, a nie chciałbym improwizować. Pisałem w tej sprawie do Pani Alicji od Spartków i otrzymałem bardzo szczegółową "instrukcję przedszkolnych wizyt" za co bardzo Pani Alicji dziękuję :-)
Przyznam jednak, że zabrakło mi odwagi, żeby pójść tak po prostu do przedszkola czy szkoły i zacząć edukować bez żadnego przygotowania i planu. Jeśli macie dla mnie jakieś dobre rady jak zacząć, to bardzo Was proszę ślijcie je do mnie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Moja córka jest w zerówce szkolnej i chciałbym odwiedzić z Boną jej klasę, tylko nie mam konkretnego planu działania, więc się powstrzymuję... Pomożecie? ;-)
Avatar użytkownika
Brożkin
 
Posty: 613
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2008-04-11, 23:06
Lokalizacja: Poznań
psy: Bona, Tobi

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez daria » 2009-12-07, 19:00

Trzymam kciuki,będzie plan,będzie kilkanaście par oczu w Ciebie wpatrzonych,będzie trema ale pomoże Ci Bona tylko ja myślę że trzeba przezwyciężyć tremę a reszta sama pójdzie dasz radę a potem może i ja się odważę :-D Ela ma teraz spotkania z dzieciakami może Ci też coś podpowie ;-)
Avatar użytkownika
daria
 
Posty: 5439
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2009-02-16, 10:54
Lokalizacja: Gdańsk
psy: Cometa Balticanis (Birma)

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez Brożkin » 2009-12-07, 19:18

Tu już nawet nie chodzi o tę tremę (która na pewno będzie), tylko o to jak edukować takie małe istoty, żeby wyedukować, a nie namieszać w głowie. W tym mój największy dylemat... :-(

daria napisał(a): Ela ma teraz spotkania z dzieciakami może Ci też coś podpowie ;-)

Na to właśnie liczę ;-)
Avatar użytkownika
Brożkin
 
Posty: 613
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2008-04-11, 23:06
Lokalizacja: Poznań
psy: Bona, Tobi

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez Alicja i Spartki » 2009-12-07, 19:44

Adam masz wielkie ciepłe serce masz zapał do pracy masz cudownego wspólnika i przyjaciela Boncię masz w klasie swojej córci w niej ogromne poparcie duchowe.,więc nie rozumiem dlacze3go zwlekasz i czekasz.Kiedys musi być ten pierwszy raz.Porozmawiaj z córcia niech Ci opowie co nieco o dzieciach ,.Powiedz jej bardzo szczerze po co chcesz isc i ze bardzo liczycie z Bona na jej pomoc Pozwól swojemu dziecku współpracować z Tobą i Boncia przynajmniej ten pierwszy raz .Dzieci sa bardzo otwarte uczciwe a do tego bardzo odpowiedzialne .nie musisz pierwszy raz wkraczać z niewiadomo z jakim programem.Po prostu pójdż i razem z córka sprubuj na wąłsnym przykładzie pokazać dzieciom dlaczego kochacie Boncię/rozumiem ze kochacie/ i co ta miłość dla was wszystkich znaczy .Adam nie czekaj. :-) szkoda czasu. :-)
Avatar użytkownika
Alicja i Spartki
 
Posty: 4037
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-24, 20:13
psy: spartki w ilosci 10 szt
Hodowla: spartanska Osada

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez Wydra » 2009-12-07, 20:15

Adamie! 2 tygodnie temu w klasie mojej wnuczki {6 klasa} zorganizowałam spotkanie wraz z ElząMilicz i jej Medą.Nie mogłam wyjść z podziwu,jak dzieciaki chłonęły to co Ela im opowiadała a Meda prezentowała :lol: W klasie była cisza jak by makiem zasiał a wychowawczyni nie mogła wyjść z podziwu , że jej klasa jest tak zdyscyplinowana.Gdybym mogła Ci coś doradzić,to po prostu zaproś ElzęMilicz na pierwsze spotkanie a potem pódzie Ci już jak z płatka.miałbyś praktyczną lekcję również dla siebie.Ja sama byłam zafascynowana tym co Ona opowiadała dzieciom.Począwszy od historii jak pies znalazł się u człowieka,po legiony rzymskie a skończywszy na odpowiednich relacjach człowiek pies,dziecko pies.Życzę Ci powodzenia bo edukacja dzieci to jest to co może zaowocować w przyszłości.Nas już trudno zmienić a dzieci zmieniać nie trzeba,one potrzebują tylko dobrych wzorców które Ty między innymi możesz w nich zaszczepić.Tak jak Alicja pisze,nie czekaj szkoda czasu. :lol:
Wydra
 
Ostrzeżeń: 0

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez kerovynn » 2009-12-07, 21:13

Hmm... może ja tez się zastanowię nad czymś takim :roll: . Nasza wnuczka od kilku dni chodzi do przedszkola, bywam tam codziennie bo ją zawożę i odbieram. Za jakiś czas tez by można było spróbować. Ja mam tylko obawy, że "szefostwo" nie dopuści Esi do dzieci w obawie, ze "taki wielki pies" to na pewno pół przedszkola zeżre ;-) Z całą resztą sobie poradzę, bo pracowałam parę lat w przedszkolu i w szkole więc "gadane" mam.
Avatar użytkownika
kerovynn
 
Posty: 5300
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2009-03-06, 13:09
Lokalizacja: Poznań
psy: DSPP Ester Czandoria Ogar Pl Nokturn Olfactus

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez Brożkin » 2009-12-07, 21:17

To może pójdziemy razem? ;-) Ja co prawda nie pracowałem nigdy w szkole, ale gadać też lubię :-P

P.S. Dzięki Ela za PW :!:
Avatar użytkownika
Brożkin
 
Posty: 613
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2008-04-11, 23:06
Lokalizacja: Poznań
psy: Bona, Tobi

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez kerovynn » 2009-12-07, 21:43

Pomysł niezły :lol: tylko muszę najpierw doprowadzić Esię do normalności ;-) - od ponad miesiąca kuleje, rtg wyszło dobrze a mój wet nie wie co jest grane. czekamy na konsultacje ze specem ortopedą. A teraz jeszcze "coś" się na pysku pod skórą zrobiło :roll:
Ale na wiosnę wrócę (mam nadzieję) do tematu :-D
Avatar użytkownika
kerovynn
 
Posty: 5300
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2009-03-06, 13:09
Lokalizacja: Poznań
psy: DSPP Ester Czandoria Ogar Pl Nokturn Olfactus

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez kreska » 2009-12-07, 22:00

Nie znam zlych ludzi, ktorzy od dziecka obcowali ze zwierzetami, ktorzy od malego byli nauczeni szacunku do zwierzat, jesli zaszczepimy w dzieciach szacunek do naszych braci to zaowocuje on poprawa relacji miedzy ludzmi :-D Co z tego , ze uda nam sie wyhodować zdrowe, piekne bernenczyki jak nie bedziemy w stanie, znalezc emocjonalnie odpowiedzialnych opiekunow :roll:
Idz i edukuj, masz wsparcie cory a Bona bedzie Twoim przewodnikiem :-D
Ja z Lata czesto chodze po okolicy nie koniecznie spacerowej bo wiem , ze zwraca na siebie uwage ludzi i zawsze ktos miejscowy zalapie sie na pogadanke edukacyjna ;-) Pan z bazarku u ktorego kupuje bialy ser juz wie , ze nie nalezy kupowac psa w typie, sasiedzy z okolicy okreslaja bernenczyki jako Laty /tak uslyszlam jak mi probowali wytlumaczyc gdzie sie miesci hodowla w okolicy "tam takie Laty maja" :mrgreen: a moj wlasny chlop wola na mnie psiara z Zielonki :mrgreen: fajnie jest edukowac nawet tyci, tyci i uchodzic za emocjonalnie rozhisteryzowana wariatke :mrgreen:
pozdr
Avatar użytkownika
kreska
 
Posty: 5490
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-11-29, 23:48
Lokalizacja: Zielonka
psy: Fibi,Bibi,Balu,Lila,Lilawati, Solo i Łatka(*)
Hodowla: SOULBERN

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez Wiola&Nero » 2009-12-08, 08:33

Brożkin, Kerovynn ! Chętnie się do Was przyłączę :mrgreen: Szykuję mojego "Fryca" do pracy z dziećmi :lol: Na razie ćwiczy w domu z moimi córkami (4 i 6 lat), ale mam nadzieję na szerszy krąg zainteresowanych :mrgreen: :mrgreen:
Ostatnio edytowano 2009-12-08, 12:59 przez Wiola&Nero, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Wiola&Nero
 
Posty: 608
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2008-09-18, 15:25
Lokalizacja: okolice Poznania
psy: Nike(*), Gina i Nero-BPP

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez kerovynn » 2009-12-08, 10:02

Ja mam tylko pytanie jak załatwić takie wejście do przedszkola? To są instytucje więc do wszystkiego wymagane są papiery, szkolenia, dokumenty, pieczątki, bycie "przedstawicielem". Czy jako osoba prywatna z psem bez papierów potwierdzających szkolenie psa mogę tak po prostu zostać wpuszczona do przedszkola, żeby poprowadzić zajęcia?
Mogę opracować temat, napisać konspekt, przygotować pomoce dydaktyczne, ale co dalej?
Avatar użytkownika
kerovynn
 
Posty: 5300
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2009-03-06, 13:09
Lokalizacja: Poznań
psy: DSPP Ester Czandoria Ogar Pl Nokturn Olfactus

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez Busola » 2009-12-08, 10:14

kerovynn napisał(a):Ja mam tylko pytanie jak załatwić takie wejście do przedszkola? To są instytucje więc do wszystkiego wymagane są papiery, szkolenia, dokumenty, pieczątki, bycie "przedstawicielem". Czy jako osoba prywatna z psem bez papierów potwierdzających szkolenie psa mogę tak po prostu zostać wpuszczona do przedszkola, żeby poprowadzić zajęcia?
Mogę opracować temat, napisać konspekt, przygotować pomoce dydaktyczne, ale co dalej?


Dokładnie tak,
rozmawiałam z dyrektorką przedszkola do którego uczęszcza moja córcia (sama jestem zainteresowana organizacją tego u nas), zaproponowałam pogadanke/spotkanie edukacyjne z psem-dogoterapeutą, zwracając uwagę na problem traktowania psów przez większośc ludzi zwłaszcza na wsi. I taki własnie był jej warunek - uprawnienia :shock: , jednak sama nie potrafiła określić jakież to uprawnienia powinna posiadać osoba czy pies biorący udział w takim spotkaniu. (zapewne pies musi byc czysty, zaszczepiony i odrobaczony i co ważniejsze posiadać na to "dowody")
Obawiam sie że dyrektorzy placówek nie wpuszczą na tzw. gebę do przedszkola czy szkoły ludzi/psów bez pliku papierków - jakich? tego nie wiem :-?
Nie ulega równiez wątpliwości że pies biorący udział w takim spotkaniu powinien być dobrze przygotowany na sytuacje nietypowie i być ...posłuszny ;-) Wiadomo - nigdy nie można przewidziec reakcji dzieciaków.


Moze by tak temat oddzielny założyć, bo chyba nam sie tutaj mały rozszczep narobił :->
Czy mod jakiś mógłby przeniesc posty na temat edukacji dzieci do nowego tematu?
Busola
 
Ostrzeżeń: 0

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez Alicja i Spartki » 2009-12-08, 10:57

prawda jest taka ze za dzieci w przedszkolu/szkole i tak w pierwszym rzędzie odpowiada nauczyciel prowadzący w tym czasie zajęcia.Już chyba kiedys pisałam ze odwiedziny należy rozpoczać od rozmowy z rodzicami dzieci w danej klasie.ja na zebraniu klasowym włacznie z dyrektorem szkoły i wychowawcą przedstawiałm program i poprosiłam o pisemną zgode rodziców na te zajęcia.Wiadomo w klasie mogą być dzieci które maja alergie czy boja sie psów.W takim przypadku wychowawca ma obowiązek na ten czas przeniesć dzieci do innej grupy czy tak zorganizować im zajęcia żeby były pod opieka dorosłej osoby.Pamiętajcie nigdy nie wchodzcie do szkoły czy przedszkola bez pisemnej zgody rodziców.-acha zawsze na spotkaniu z rodzicami pzredstawiam dokumenty medyczne psa.Wiadomo ze pies musi mieć wszystkie badania na piśmie odrobaczanie ,odpchlanie szczepienia wszystkie obowiążujące.Na zajęciach mówiono nam ze mozemy sami wystawic takowe ale ja zawsze robie takie badanie u weta z jego udziałem i on wystawia mi zaświadczenie .Nigdy nie postawiłam go w sytuacji ,,,,,,,,,,,,,ja to zrobiłam a ty mi tylko podpisz.Dla zdrowej sytuacji obu stron.I co najweażniejsze dzieci w klasie muszą być przygotowane na przyjscie pieska.TZN żadne bieganie po klasie czy krzyki czy spontaniczne podbieganie do niego.AAAAAAAA dosć długi temat ale żeby był bezpieczny to muszą być zachowane wszelkie normy bezpiecześntwa.
a zapomniałm dodać ze pies powinien na tip top znać podstawowe komendy.-obowiązkowo .o charakterze nie wspomne bo to wy musicie ocenić na ile ufacie swojemu przyjacielowi.ja mam w domu 6 bernenczyków i z dwoma na pewno nie przekroczyła bym progu szkoły czy przedszkola-zbyt silne osobowosci,Misia nie znosi chałasu uwielbia spokój i ma typowo pasterski nawyk :-D tytkania ,popychania noskiem zaganiania .I niech mi popchnie maluszka i ten nieszczęśliwie upadnie i kłopot na sto dwa co nie znaczy ze misia nie lubi dzieci ale nie tak liczne grupy w których wszystko moze sie zdarzyć pomimo najwiekszej uwagi wychowawcy i mojej.W domu czy na podwórku ze znajomymi dziecmi i moimi wnukami bawi sie szaleje ale to jest mniejsza grupa jej tereni tu sprawdza sie idealnie :-) .Zreszta trójka jej dzieci pracuje zawodowo z dziecmi niepełnosprawnymi :-przepraszam że zdięłam link ale po przemysleniu nie chce aby został odebrany jako autoreklama :-) :-) czy reklama szkoły miał on zupełnie inny cel
Ostatnio edytowano 2009-12-08, 15:06 przez Alicja i Spartki, łącznie edytowano 5 razy
Avatar użytkownika
Alicja i Spartki
 
Posty: 4037
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-24, 20:13
psy: spartki w ilosci 10 szt
Hodowla: spartanska Osada

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez daria » 2009-12-08, 11:50

P.Alicjo klikam na linka którego pani podała w poście i pojawia mi się napis strona nie istnieje.
Czytając Wasze posty zaświtało mi w głowie,ja może zapukam do szkoły mojego syna choć to już gimnazjum i liceum i jestem ciekawa co powiedzą.
Mam kontakt z fundacją Irasiad-zagubionym i pomyślałam sobie że możnaby spróbować namówić osobę z fundacji która pójdzie z psem ze schronu do której ja sie podczepię z Birmą aby zrobić pogadankę na temat rodowodów,pseudo i adopcji psiaków.Młodzież poświęci godzinkę tym bardziej że np. w ramach zajeć lekcyjnych :lol:
Muszę to przegadać z kumpelą z fundacji i zobaczę czy się tym zainteresują ;-)
No i sprawa plakatów i ulotek które można przy okazji rozdawać,Roxanka ma osobę która to spróbuje zebrać w jedną kupę ,ale ja podchodzę już do tego któryś raz i klapa.Potrzebne jest hasło rzucajace się w oczy i krótki tekst ukazujący charakter szwajcarów.Mam to w głowie ale muszę to jakoś poukładać i po nowym roku trzeba się za to zabrać.
Avatar użytkownika
daria
 
Posty: 5439
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2009-02-16, 10:54
Lokalizacja: Gdańsk
psy: Cometa Balticanis (Birma)

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez Alicja i Spartki » 2009-12-08, 12:06

Daria już się otwiera poprawiłam.już musze lecieć ale naprawde pytajcie .Wejscie do instytucji publicznejtypu szkoła przedszkole a tym bardziej z e zwierzakiem pociaga za sobą dużą odpowiedzialność .Jeżeli chcecie wchodzić to z osobą tylko upoważniną /powinna wam pokazać odpowiednie dokumenty / z psem posiadajacym aktualną dokumentację medyczna i jeszcze raz mówię zgoda rodziców.
zreszta mam dla was kilka pomysłów do przedyskutowania ale juz nie teraz.Myslę ze rozsadnych i do przemyslenia.
Avatar użytkownika
Alicja i Spartki
 
Posty: 4037
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-24, 20:13
psy: spartki w ilosci 10 szt
Hodowla: spartanska Osada

Re: Najważniejsza jest EDUKACJA

Postprzez Wiola&Nero » 2009-12-08, 12:59

Zapomniałam dodać, że obecne jesteśmy na szkoleniu w Akademii psa Pracującegi i nasz szkoleniowiec wie, że chcemy pracować z dziećmi i pod tym kątem nas prowadzi.Myślę też o szczegółowych uprawnieniach :lol:
Avatar użytkownika
Wiola&Nero
 
Posty: 608
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2008-09-18, 15:25
Lokalizacja: okolice Poznania
psy: Nike(*), Gina i Nero-BPP

Re: Najważniejsza jest EDUKACJA

Postprzez Cefreud » 2009-12-08, 13:26

a mnie w szkole powiedzieli-owszem,ale pies w kagańcu :shock:
Avatar użytkownika
Cefreud
 
Posty: 10797
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-24, 21:36
psy: CeFreud (*),Wall-e i Kubuś-sz koty,Pimki(*)

Re: Zanim znajdziemy dom...[ZNACZENIE ADOPCJI]

Postprzez Wiola&Nero » 2009-12-08, 13:43

kreska napisał(a): sasiedzy z okolicy okreslaja bernenczyki jako Laty /tak uslyszlam jak mi probowali wytlumaczyc gdzie sie miesci hodowla w okolicy "tam takie Laty maja" :mrgreen:


No coś ty Kreska ! Przecież berneńczyki, to Nerusie (tak mówi moja córcia) :mrgreen: "Mamo a dlaczego Ty ciągle o tych Nerusiach czytasz :?: "
Avatar użytkownika
Wiola&Nero
 
Posty: 608
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2008-09-18, 15:25
Lokalizacja: okolice Poznania
psy: Nike(*), Gina i Nero-BPP

Re: Najważniejsza jest EDUKACJA

Postprzez Busola » 2009-12-08, 13:50

Cefreud napisał(a):a mnie w szkole powiedzieli-owszem,ale pies w kagańcu :shock:

:shock:
az nie wiem co napisać :-?

Pani Alicjo, piękny dorobek "formalny" :->
a czy psiaki też mają jakieś "papierki"?

jak już pisałam chciałabym "swoje" przedszkole namówic na takie zajęcia, ale nie ukrywam że myślałam tez o temacie: jak sie zachowywać wobec psa nie tylko łagodnego ale i agresywnego (najczęściej takie zajęcia prowadzą policjanci)
Moja córcia jest wyedukowana, jednak widząc jak np. jej przedszkolna koleżanka traktuje swojego terriera nabiera wątpliwości i muszę nieustannie ją utwierdzać że sama zachowuje sie prawodłowo wobec psów.

Znalazłam ostatnio fajną publikację dla dzieci, godna uwagi, jednak jest to tzw. pigułka
http://www.superkarmy.pl/product_info.p ... ts_id/4921

a ze względu na obecność dzieci alergicznych w placówkach można takie zajęcia przeprowadzić na powietrzu, na trawce :->
Busola
 
Ostrzeżeń: 0

Re: Najważniejsza jest EDUKACJA

Postprzez kerovynn » 2009-12-08, 13:58

To my z Eśką na razie odpadamy ;-) obie nie mamy uprawnień ;-) a na szkolenie czas by się znalazł pod warunkiem, że zajęcia byłyby prowadzone w nocy :lol: , w ciągu dnia nie wyrobię, a w soboty też pracuję.
Ale co tam - zawsze pozostaje nam edukacja spontaniczna na spacerach :lol: :lol:
Avatar użytkownika
kerovynn
 
Posty: 5300
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2009-03-06, 13:09
Lokalizacja: Poznań
psy: DSPP Ester Czandoria Ogar Pl Nokturn Olfactus

Następna strona

Powrót do Akcje na rzecz zwierząt

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość