Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Wszystko na temat hodowli Dużych Szwajcarów, a także dyskusje na temat rasy.

Moderator: annasm

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez Barbapapa » 2015-06-08, 19:43

A nie macie zaprzyjaźnionego futra, które kocha jeździć samochodem? W kupie raźniej.
Nigdy z samochodem nie miałam problemu:
1.pańcia każe wsiąść, to się wsiada/ jest się wkładanym. Nie ma innej opcji. Od momentu zakupu, zawsze psy lądowały w bagażniku, w kombi( wyjątek 1x Chiva's 7,5 tygodnia - na rękach córki, na tylnej kanapie i 1x Diora ok.9,5 tygodnia- na tylnej kanapie ze znajomym);
2. z reguły warto jechać samochodem, bo potem są miłe niespodzianki ( wet co daje smaczki, spacer w nowym miejscu, wystawa i mnóstwo nowych znajomych, działka=wolność, wspaniała sucz u znajomych, etc.);
3. pańci pilnuje się jak oka w głowie, pańci się nie zostawia. Wyjątkiem były powroty z działki Chivas'a, dla którego działka była domem i nie chciał jej opuszczać.- łeb spuszczony, pańcia każe, idę, choć najpierw udaję że tekst " do wozu" nie jest skierowany do mnie.
4. nigdy nie dawałam smaczków za wsiadanie do samochodu, traktowałam tę czynność, tak jak oddychanie, jedzenie, głaskanie.... normalne, jedyne.
Avatar użytkownika
Barbapapa
 
Posty: 3786
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-25, 11:32
Lokalizacja: Warszawa
psy: Wobler(DSPP,Dublin(7/11/14);Znak Zodiaku(*14/8/10)
Hodowla: Barbapapa-psy

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez aggie » 2015-06-08, 22:26

No i mamy mały sukces... <hura>
Pomęczyłam się trochę wczoraj wieczorem (poćwiczyłam cierpliwość), trochę pomęczyłam się dzisiaj (ponownie poćwiczyłam cierpliwość), wróciliśmy na linię startu (czyli wydawanie smaków podczas jazdy) i jest jakoś tak lepiej <juhu> czyli pies wskakuje sam na komendę hop (banał, ale na początek dobre i to ;) z czasem pewnie podmienię komendę).
Teraz muszę zakodować w tej małej głowie że samochód=nie tylko super żarcie, ale i na końcu drogi coś fajnego i może do wakacji jakoś to urobimy...?

Dalej jednak martwi mnie, że nie znam przyczyny jego niechęci do wskakiwania- wątpię, żeby to było czyste lenistwo (czyżby aż tak nas testował??) i boję się, że ten problem kiedyś powróci... Oczywiście skoro mamy mały sukces to postaram się, żeby tym razem nauka nie poszła w las i utrwaliło się we łbie na dobre, ale skoro nie znam przyczyny to trochę trudno tak zupełnie wyeliminować problem <bezrady2>

Co do Waszych sugestii- zawsze po jeździe samochodem czeka go coś fajnego, bo w niefajne miejsca raczej nie jeździmy; a mimo tego pies nie kojarzy samochodu z przygodą.

Barbapapa napisał(a):pańci pilnuje się jak oka w głowie, pańci się nie zostawia.


Chciałabym, żeby tak było, ale krnąbrnej młodzieży chyba jeszcze ta myśl nie zaświtała...

Anuta napisał(a):U mnie jazda autem jest nagrodą


Barbapapa napisał(a):nigdy nie dawałam smaczków za wsiadanie do samochodu, traktowałam tę czynność, tak jak oddychanie, jedzenie, głaskanie


Może z czasem do tego dojdziemy... ;) Ale podziwiam wszystkich, których psy same garną się do samochodu bez zbędnych ceregieli :okok:. Bo przed nami jeszcze pracy w bród :roll:

No i dziękuję Wam za bardzo konstruktywne odpowiedzi i rady, motywujące mnie do pracy ;)
Chapeau bas <brawo>
aggie
 
Posty: 117
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-01-07, 22:19
Lokalizacja: Chorzów
psy: Norman Żorska Prima FCI

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez maja991 » 2015-06-09, 19:16

No to gratulacje sukcesu. <brawo>
Zeus wskakuje na Hop, ale czasami nie od razu to robi... Może jak ma zły dzień :roll:
Ciężko zgadywać, co może być przyczyną. Czasami zupełnie coś innego niż nam się wydaje.
Od jakiegoś czasu nasz pies ucieka do drugiego pokoju gdy odsłaniam firankę/ zasłonę/roletę, gdy wiatr ruszy firankę - pies się dziwnie patrzy gotowy do ucieczki. Dopiero niedawno skojarzyliśmy, że kiedyś spadła roleta, narobiła hałasu a pies się przestraszył. I teraz pracujemy nad odczarowaniem złej rolety :-/
maja991
 
Posty: 68
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2015-02-13, 16:26
psy: Zeus

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez aggie » 2015-06-10, 22:20

Sukces to duże słowo jeszcze na tym etapie, ale wytrwale ćwiczymy codziennie <tak>

PS. Śmieszne są czasami te strachy naszych psów, tak jakby mało pracy i "problemów" z nimi było... ;)

maja991, trzymam kciuki za odczarowywanie rolety ;)
aggie
 
Posty: 117
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-01-07, 22:19
Lokalizacja: Chorzów
psy: Norman Żorska Prima FCI

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez ivonona » 2015-08-10, 13:14

Witajcie A u mojej Romy pojawił się problem Strachu.14-go skończy 6 m-cy i od tygodnia panicznie boi się ruchliwej ulicy.Wcześniej chodziłyśmy sobie normalnie na spacerki ,przechodziłyśmy przez ulicę ,widziała autobusy i duży ruch i było ok.A teraz nie ma mowy o dalszym spacerze w kierunku ulicy zapiera się łapami.Trochę ją zmuszam smaczkami ale wpada w panikę i uciekłaby gdzie pieprz rośnie nie patrząc .Wczoraj pojechaliśmy nad jezioro i bała się wody ,dopiero po godzinnych namowach i zachętach weszła na chwilę ( o ulicy nie wspomnę jaka męka żeby dojść do jeziora)We wrześniu dopiero wybieramy się na szkolenie. Jak żyć? Co robić? Czy wasze psy też miały takie strachy ?
ivonona
 
Posty: 60
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2015-02-18, 15:23

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez Rucia » 2015-08-13, 09:38

normalny etap rozwoju :) ja stosuję metodę im bardziej się czegoś boi tym częściej ma z tym kontakt..czyli jak był problem z przejściem ulicą to jeździłam do miasta na spacery praktycznie codziennie, jak się bała wody przy każej okazji do tej wody ją prowadzałam, czy to jezioro czy rzeka czy staw..teraz ciepło to łatwiej, najprostsza metoda która zadziałała u wszystkich moich gamoni to rzucanie ciastek na wodę ( takie które się będą unosić na powierzchni ) najpierw na brzegu potem kawałek dalej, potem ja wchodziłam do wody i rzucałam koło siebie i tak po kawałku po kawałku i do przodu :) później przyszedł czas na pływanie ale to trzeba wejść głębiej można też przykucnąć żeby psu się wydawało że jesteśmy daleko i jest szansa że sam wejdzie a jak nie to na smyczy ( ale to już trzeba zapanować nad tym pierwszym strachem ) moja mała przyjechała z hodowli kennelowej i miasta chyba nigdy nie widziała, pierwsze spacery to zapieranie się nogami i skomlenie non stop więc zamiast chodzić po parkach chciał nie chciał spacer odbywał się po chodniku przy najbardziej ruchliwej ulicy a zachowanie psa ignorowałam do czasu aż zauważyłam poprawę wtedy co jakiś czas dostała ciacho za dobre zachowanie
http://malgorzatarucinska.wix.com/shiragon

"Jeśli chcesz uniknąć krytyki, nic nie mów, nic nie rób, bądź nikim." (Arystoteles)
Avatar użytkownika
Rucia
 
Posty: 387
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-01-13, 11:36
Lokalizacja: Gągławki/Olsztyn
psy: Shira, Aragon, Vivien, Julka, Charmie DSPP
Hodowla: Shiragon FCI

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez aneczka2014 » 2015-08-13, 10:04

Pamiętam pare miesięcy temu taki okres w życiu Emili(a trwało to dosłownie pare dni),że rzucała się na przejeżdżajace samochody :shock: Skąd jej się to wzięło pojęcia nie mam,wychowana w mieście,z autami kontakt miała codziennie i nagle coś takiego :| Za każdym razem przyciągałam ją do siebie mówiąc NIE WOLNO i po paru dniach jej przeszło.Do dzisiaj nie wiem co mogło być przyczyną takiego zachowania <mysli>
Avatar użytkownika
aneczka2014
 
Posty: 273
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-10-16, 13:57
Lokalizacja: Myszków
psy: york dspp bernardyn
Hodowla: Czandoria

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez baksak » 2015-08-13, 10:09

Rucia napisał(a):normalny etap rozwoju :) ja stosuję metodę im bardziej się czegoś boi tym częściej ma z tym kontakt..czyli jak był problem z przejściem ulicą to jeździłam do miasta na spacery praktycznie codziennie, jak się bała wody przy każej okazji do tej wody ją prowadzałam, czy to jezioro czy rzeka czy staw..(...)

Ja bym tylko dodał, że często, ale w małym natężeniu, szczególnie przy silnym strachu. W praktyce to taką ulicę można pokazywać najpierw z daleka i na krótko. Gdy to już nie robi wrażenia można zbliżać się bardziej.
Metoda zalania strachem po czapeczkę u psów się marnie sprawdza, zwykle pies się wtedy wyłącza i niczego nie uczy, stąd zalecana ostrożność ;)
I ostrożnie ze stosowaniem nagród w takich sytuacjach, żeby nagradzać zbliżanie się, a nie strach.
Avatar użytkownika
baksak
 
Posty: 2751
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2011-03-28, 13:21
Lokalizacja: Warszawa
psy: Expert [*] i Gerda (Majowy Skarbiec)

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez Barbapapa » 2015-08-13, 10:23

Dokładnie :)
Avatar użytkownika
Barbapapa
 
Posty: 3786
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-25, 11:32
Lokalizacja: Warszawa
psy: Wobler(DSPP,Dublin(7/11/14);Znak Zodiaku(*14/8/10)
Hodowla: Barbapapa-psy

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez ivonona » 2015-09-04, 17:52

No to strachy powolutku za nami.Ile ja się nasiedziałam z nią na poszczególnych etapach ulicy w naszej wsi,to mieszkańcy wiedzą.14-go ruszamy na szkolenie i mam nadzieję ,że pannica się zmieni bo aktualnie to taki uparciuch,że 5 razy powtarzać to za mało (odejdź od stołu,na miejsce,fe,nie wolno )pozatym kopie dziury w ogrodzie,zjadła listwę podłogową i zniszczyła firany,czyta gazety - to oczywiście z nudów bo 4 godz bez pańci to kosmos.Jednak najgorsze jej zachowanie ,które mnie martwi to to,że np. znalazła kawałe bułki w ogrodzie -mały wnuczek zgubił i podeszła do niej Maja(mała suczka-domowniczka) to z takim warkotem na nią naskoczyła,że się przeraziłam,złapałam ją i opierdzieliłam ,później to się powtórzyło w kuchni kiedy spadł kawałek kiełbasy. Czy Wasze psy też miały takie zachowania w okresie dorastania czy mam problem?
ivonona
 
Posty: 60
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2015-02-18, 15:23

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez Harry » 2015-09-04, 20:24

Witaj ,kopie w ogrodzie bo widocznie się nudzi ,powinna się zmęczyć porządnie to nie będzie jej sie chciało kopać ,szczerzy się na psa bo możliwe że chce być wyżej w herarhii.
Mój Harry ma 4 miesiące i też jeszcze się boi w pierwszej chwili ,na obcych szczeka cały najeżony w odpowiedniej odległości ,jak się oswoi i zobaczy że nikt go nie atakuje podchodzi i sam bada .
Nie wiem czy ta rasa lęki ma wpisane w rozwój ,moje dogi de bordeaux tak się nie zachowywały <mysli>
Harry
 
Posty: 68
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2015-07-18, 19:51

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez Barbapapa » 2015-09-07, 11:15

Moje psiaki są uczone jedzenia we wskazanych przeze mnie miejscach lub misek, nie podchodzenia do innego jedzącego, podejścia do jedzenia na moje pozwolenie, zakaz samodzielnego brania żarła ( Diora jest na etapie kradzieży gł. kociego). Do kuchni psy maja zakaz wchodzenia podczas gotowania/jedzenia ludzi. Jeśli coś spadnie na podłogę/ziemię to to jest ludzia, a nie psa.
Avatar użytkownika
Barbapapa
 
Posty: 3786
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-25, 11:32
Lokalizacja: Warszawa
psy: Wobler(DSPP,Dublin(7/11/14);Znak Zodiaku(*14/8/10)
Hodowla: Barbapapa-psy

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez aggie » 2015-09-21, 21:45

Wznawiam temat o dorastaniu, ponieważ weszliśmy (tzn. pies wszedł ;) ) w kolejny jego etap jak sądzę i nie wiem czy jego zachowanie jest raczej normalne czy wręcz przeciwnie- bardzo nienormalne i kwalifikuje się pod "leczenie"... A że mamy trochę ponad rok, jest jeszcze szansa żeby wyjść na prostą.

Ale może zacznę od pytania- czy Wasze psy podczas wczesnoporannych/wieczornych spacerów też stają się czujne ponad miarę i są nieufne w stosunku do każdego szmeru/szelestu/trzasku drzwi i wreszcie prawie każdego ludzia? Bo my właśnie zaliczamy taki etap.

Pomimo tego, że mieszkamy w mieście, to jednak okolica jest bardzo spokojna i poranki/wieczory są u nas bardzo ciche i raczej mroczne (w sensie że jest ciemno ;) ), a po 19 ciężko jest uświadczyć na ulicy przechodnia.
I w sumie fajnie, że mamy cicho i spokojnie (o ironio!), ale podczas spacerów w takich okolicznościach Maniek staje się bardzo wyczulony na wszystkie odgłosy, a na przechodzących ludzi w szczególności. Średnio 6/10 przechodniów zostaje zauważonych w porę, odprowadzonych wzrokiem, a jak zechcą przejść obok nas to już koniecznie trzeba obszczekać. Nauczyłam się już odróżniać jego szczekanie spowodowane strachem a po prostu szczekanie/oszczekiwanie, więc widzę że to nie jest strach. Pieseł się też wtedy nie jeży.
Dodam jeszcze, że w ciągu dnia raczej nie szczeka, chociaż jak ktoś mu nie pasuje (np. menel) to się odezwie.

I tak- konsultowałam to z naszą trenerką i otrzymałam zalecenie, żeby do takich sytuacji w ogóle nie dopuszczać i odwracać uwagę psa jak widzę, że zaczyna się nakręcać (na szczęście potrafię to już wyczuć). Odnoszę jednak wrażenie, że to jest silniejsze od niego i pomimo moich prób gaszenia pożaru nie widzę źródła ognia.

Staram się tłumaczyć sobie, że skoro jest to pies alarmująco-stróżujący to takie zachowanie mogłoby być normalne, ale nie wiem czy moja argumentacja jest trafiona i czy ma sens.

Myślałam też, żeby nauczyć Mańka komendy "wystarczy", ale nie wiem jak w takich sytuacjach się za to zabrać (tj. kiedy dokładnie chwalić), bo kiedy on zaczyna oszczekiwanie to trochę traci kontakt z bazą i przestaje mnie słyszeć. Na chwilę, ale jednak.
A później już tylko patrzy na mnie tymi swoimi oczętami i sprawia wrażenie jakby pytał "mamo, jesteś ze mnie dumna, prawda"?

Sama już nie wiem o co chodzi <bezrady2> czy coś z nim nie tak, czy gdzieś popełniliśmy błąd, czy może on po prostu taki będzie bo taki jest jego charakter i lepiej się przyzwyczaić?
aggie
 
Posty: 117
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2014-01-07, 22:19
Lokalizacja: Chorzów
psy: Norman Żorska Prima FCI

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez Shogun&Kama » 2015-09-21, 22:40

aggie napisał(a):"mamo, jesteś ze mnie dumna, prawda"?
<hahaha>
Kama też tak ma po ciemnościach ;) Ja na waszym miejscu nie zaczynałabym chwalić takich akcji bo będziecie mieć większy problem, niż tylko kilka szczeknięć.
Shogun&Kama
 
Posty: 320
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2012-10-23, 12:01
psy: Duży Szwajcarski Pies Pasterski

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez Barbapapa » 2015-09-22, 08:50

Ja uczyłam koniec szczeku na słowo- dziękuję. Osoba oszczekiwana z lekka głupiała, i nigdy nie zdarzyły się pretensje o oszczekiwanie. U mnie palec wskazujący podniesiony oznacza, że to naprawdę koniec danego zachowania.
Ale instynkt alarmujący jest faktycznie u nich mocno zakorzeniony. Moje generalnie szczekają do czegoś/kogoś za siatkę, na spacerach, czy to w mieście, czy to w lesie nie ma oszczekiwania. Może dlatego że to ja wyprowadzam psy, to ja "pilnuję". Oczywiście psia postawa o znalezieniu czegoś intrygującego jest, ale bez szczeku.
Avatar użytkownika
Barbapapa
 
Posty: 3786
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2006-09-25, 11:32
Lokalizacja: Warszawa
psy: Wobler(DSPP,Dublin(7/11/14);Znak Zodiaku(*14/8/10)
Hodowla: Barbapapa-psy

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez ivonona » 2015-10-15, 12:45

Dorastania ciąg dalszy.
Od 3 tyg.chodzimy z Romą na szkolenie - pozytywne,mamy drobne sukcesy.Ciężko jej wchodzi wszystko do głowy,miałam wcześniej duże psy i było różnie ale Roma pobija wszystkie.Czasem jest tak rozkojarzona (nawet na sali)że patrzy w ścianę albo się kładzie jak jest za dużo powtórzeń.Wiem,że dużo pracy przed nami .
Ale mam pytanie : Jakie wasze psy są w domu ? I jakie są w kontaktach z dziećmi
Roma po 1) bardzo się ekscytuje gośćmi - skakanie, lizanie,włażenie na kolana, po 2)jest nieostrożna jak słoń w składzie porcelany i mało delikatna
I czy mamy szanse,że Roma będzie normalnym psem rodzinnym?
ivonona
 
Posty: 60
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2015-02-18, 15:23

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez Ella » 2015-10-17, 10:47

No pewnie-na 100%-zwłaszcza,ze chodzicie na szkolenie <okok>
Nadmierna ekscytacja gośćmi zdarza się wszystkim szczeniakom-ja nauczyłam Jokastę siadać przy swojej nodze(miziam wtedy za uchem) i tak witamy gości w domu lub przy furtce;ale Jokasta ma prawie 4 lata,więc jej stoicki spokój przyszedł z wiekiem.Za to Bailusia( 10 m-cy) to wulkan energii-uczymy się wciąż spokojniejszego powitania,ale radość jest wielka gdy widzi gościa.Właściwie to również należałoby przeszkolić osoby wchodzące-jak mają reagować i witać się z psem <tak> U nas mają polecenie stać spokojnie ,nie machać rękoma,nie piszczeć itd....,,nawiązać z psem kontakt wzrokowy i wydać polecenie "siad"i drapać psy w nagrodę za uchem :lol: ,wtedy powitanie przebiega w miarę prawidłowo.Oczywiście to zależy od zdolności gościa :-) Jeśli mała jest zbyt natrętna gdy goście siedzą przy stole,to przed ich przyjściem nie karm jej zbyt obficie,przygotuj coś ,co mała lubi-np.wędzone ucho świńskie,dużą kość (jeśli jada) i wyślij sunię na legowisko ,chwaląc jeśli to zrobi i dając w/w przysmak-zajmie się wtedy smakołykiem na dłużej <tak> i macie spokój.
Jeżeli szczeniak/dorastający pies jest mało delikatny-to wynika zwykle z nadmiernego pobudzenia sytuacją-z wiekiem uczy się delikatności.Każdy brak delikatności wobec dzieci skarć ostrym "fe"-Myślę,że na szkoleniu doradzą ci konkretne sposoby postępowania w konkretnych sytuacjach.Będzie dobrze,zobaczysz-szwajcary to super psy <okok>
Poświęcony czas i trudy szkolenia zaprocentują - ja też jadę dziś z Bailą do szkoły :-D
Avatar użytkownika
Ella
 
Posty: 1797
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2012-01-01, 01:57
Lokalizacja: Czeladź(Śląskie)
psy: JOKASTA i BAILA MORENA (DSPP)
Hodowla: Swiss Diamond FCI

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez ivonona » 2015-11-05, 13:23

Ech,nie mam ręki do mojej suczki.Chodzimy jeszcze na szkolenie ,przerabiamy powitanie gości idzie z oporem bo młoda startuje najeżona i skacze .Drugi problem to to,że przegania kota i małą suczkę od stołu,miski gdzie jest jedzenie i to ze strasznym warkotem .Boję się ,że to się będzie nasilać,że zacznie warczeć na wnuka (2lata)gdy ten będzie w pobliżu,mam shize na tym punkcie bo koleżanka miała takiego psa,który pilnował nawet skórki od chleba Oczywiście jest ostre fe i wyprowadzenie z pokoju,niestety powtarza się .Strach puścić dziecko w ogrodzie bo Roma figlarnie skacze nie zważając na malca.Co za czort, mam tyle obaw .
ivonona
 
Posty: 60
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2015-02-18, 15:23

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez Shogun&Kama » 2015-11-05, 23:04

Opisz jak podajesz psu jedzenie i jak ona/one się wtedy zachowują, jak zachowują się kiedy Wy - ludzie siedzicie przy stole? Czy problem dotyczy tylko jedzenia, czy może też pojawia się zazdrość przy kontaktach drugiej suczki z Wami, bądź dochodzi do spięć przy zabawkach? Rozmawiałaś z kimś na szkoleniu o problemie z pilnowaniem jedzenia? - co Ci doradzili? Nie wychodź z założenia, że "nie masz ręki" - może musisz starać się po prostu troszkę bardziej, może wprowadzić więcej zasad? Być bardziej konsekwentna? Może sięgnąć po jakąś fachową lekturę? Przeanalizować kilka kwestii w waszych relacjach? Mi się wydaje, ale to tylko domysł, że Waszej młodej damie brakuje wyraźnego zaznaczenia kto komu wydaje komendy...?

+ według mnie, wyprowadzenie psa z pokoju, kiedy przypilnował jakiegoś smaka nie jest rozwiązaniem problemu.
Shogun&Kama
 
Posty: 320
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2012-10-23, 12:01
psy: Duży Szwajcarski Pies Pasterski

Re: Dorastanie w wykonaniu małego Dużego Szwajcara

Postprzez ivonona » 2015-11-06, 10:35

Pieski są karmione 2 razy dziennie w jednym pomieszczeniu ale miski są oddalone, duża zjada wszystko bo jest łakoma,mała nie zawsze ale nie zostawiam miski z jedzeniem.Jak my jemy psy siedzą na swoich miejscach bądź zajmują się sobą ,oczywiście młodą Romę trzeba co jakiś czas upomnieć by się nie zbliżała do ławy(ława bardzo niska).Psy nie dostają nic ze stołu.Zabawkami ładnie się bawią -wspólnie choć Maja( starsza ale malutka) woli uciekać z zabawką,przeważnie bawią się w przeciąganie maskotki.Roma jest strasznie zazdrosna o Maję jak ja przychodzę do domu to Roma strasznie odgania i przegania Maję,że ta chowa się po krzakach a w między czasie wita się ze mną .A dodam,że Majka jest małą szefową a na dodatek nie nauczyłam jej ładnie się witać (bo skacze).Na sobotnich zajęciach poproszę o poradę.Uff, czeka mnie dużo pracy.Jednego dnia się załamuję ale jak poczytam forum i wasze odpowiedzi to pojawia się nadzieja .
ivonona
 
Posty: 60
Ostrzeżeń: 0
Dołączył(a): 2015-02-18, 15:23

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Duży Szwajcarski Pies Pasterski

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości